Historia pewnego jabłka!

grudnia 25, 2014
Witam,
ostatnio jestem zafascynowana historią roślin i postanowiłam poszukać czegoś o korzeniach gujawy (Psidium guajava), ze względu na to, że miała okazję dostać owoc tej rośliny w moje łapki. Postanowiłam zatem napisać coś o tym drzewie owocowym. :)

Źródło: plantillustrations.org

Badacze nie do końca są pewni gdzie zaczęto dokładnie uprawiać gujawę, ale z całą pewnością jest to rejon Ameryki Środkowej. Najprawdopodobniej kilka tysięcy lat temu udomowiono ją na terenie Peru, na co mogą wskazywać odkrycia archeologiczne. Stosowana była nie tylko w celach konsumpcyjnych - ma również szerokie zastosowanie lecznicze. Indianie stosowali herbatki i napary z liści (ponoć można zakupić gdzieś ekologiczne herbatki w USA) oraz kory, które szczególnie pomagały na biegunkę oraz czerwonkę, ale stosowana też była na rozmaite bóle - głowy, gardła czy żołądka. Rzucie liści pomagało na nieświeży oddech. Kwiaty działały leczniczo na oczy. Praktycznie każda część tej rośliny miała jakieś zastosowanie w kulturze Indian Tikuna. 

Badania udokumentowały, iż zarówno liście jak i owoce są całkowicie bezpieczne do stosowania.

Źródło: plantillustrations.org

 Podczas wielkich odkryć geograficznych Hiszpanie szybko docenili miejscowe gatunki, w tym także naszą gujawę, którą rozwieźli po całym świecie. Gujawa szybko zawitała do Indii Zachodnich - już w XVI wieku. W XIX wieku drzewko z Peru rozprzestrzeniło się błyskawicznie w tropikalnych rejonach Ziemi - m.in. w Australii czy na Galapagos i Hawajach. 

Bardzo szybko z przydatnego drzewa gujawa stała się gatunkiem inwazyjnym - było to spowodowane bardzo szybkim wydawaniem owoców (już po czterech latach od wysiania!) oraz dużą ilością nasion, które były łatwo przenoszone przez ptaki i małpy. Oprócz tego owocami karmiono bydło, które nie było w stanie przetrawić nasion i zostawały wydalane z nawozem. Przy okazji teren był zadeptywany przez zwierzęta, co tworzyło idealne warunki dla sadzonek. W ten sposób na Galapagos już w 1922 roku gujawa opanowała większość lasów i uważana była za plagę. 

Za to na Hawajach, gdzie gatunek ten trafił dopiero na początku XIX wieku, szybko przyjęto rośliny z otwartymi rękoma - zaczęto eksperymentować z dżemami i galaretkami. Wkrótce rozpoczęto masową produkcję przetworów. Wykorzystano ekspansywność tej rośliny i dziewięćdziesiąt procent owoców wykorzystywanych w fabryce zbierane było z dzikich okazów.

Źródło: plantillustrations.org

Obecnie w wielu częściach świata Psidium guajava wciąż tworzy rozległe, dzikie zarośla zwane guayabales, zarastając pastwiska, pola uprawne oraz nieużytki. Uprawiana jest też w wielu miejscach ze względu na stosunkowo łatwą uprawę.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.