Projekt Podróż: Krynica Zdrój

kwietnia 26, 2015
Witam!
Od jakiegoś czasu błąkał mi się po głowie pomysł, aby umieszczać w moim Chlorofilowym Dzienniku także ciekawe miejsca związane z roślinami (szczególnie tymi tropikalnymi). Chciałam zacząć od pewnej szklarni w pewnym akademickim mieście, ale wyszło inaczej.
W międzyczasie natrafiłam na niesamowite miejsce na terenie Polski, które rozpocznie kolejny "rozdział" w moim dzienniku. Otóż pierwszym miejscem, który opiszę na tropikalnej mapie Polski będzie:

Pijalnia Główna w Krynicy Zdrój

Widok na Pijalnię Główną w  Krynicy. Elewacja w dużej mierze wykonana jest z szyb, dzięki czemu rośliny mają dostęp do dużej ilości światła.














Na początku trzeba powiedzieć, że budynek ten został niedawno oddany do użytku po remoncie. Na odnowienie i aranżacje poszły naprawdę ogromne kwoty, niemniej jest to bardzo ciekawa i odważna propozycja w zabytkowej części miasta. 
Dla mnie, fanatyka roślin egzotycznych i nietypowych, to miejsce było bardzo interesujące. Rośliny zwykle uprawiane w ciasnych donicach w mieszkaniach, tutaj posadzone są niemal jak u siebie. Przy schodach zorganizowano przestrzeń w taki sposób, aby między piętrami stworzyć skarpę podłoża obsadzoną różnymi roślinami.
Wyglądało to miło i przyjemnie, dzięki roślinom i oświetleniu wewnątrz szklanego budynku siedziało się w dobrej atmosferze. Niestety posadzone okazy nie mogły powiedzieć tego samego - u większości liście były mocno przykurzone. Generalnie całość wyglądała pozytywnie, niemniej takie drobnostki trochę psuły ogólne wrażenie i sprawiało, że miałam raczej czarną wizję dalszej egzystencji niektórych roślin.







Nasadzenia wykonane były z raczej popularnych i mało wymagających roślin doniczkowych, między innymi takich jak monstera dziurawa (Monstera deliciosa), papirus (Cyperus alternifolius), fikus spreżysty (Ficus elastica) czy araukaria wyniosła (Araucaria heterophylla). Pojawiały się także sukulenty, cytrusy, bananowce i palmy, a także drobniejsze rośliny, które miały okrywać ziemię i zapobiegać jej zsuwaniu ze skarpy.









Z ciekawszych roślin, to znaczy takich, jakich wcześniej nie widziałam (albo widziałam, ale rośnie zupełnie inaczej i nie skojarzyłam) jest ten potworek:


Wygląda całkiem jak sosna, ale te małe srebrne odrosty sugerują mi coś innego i już zgłupiałam. Także jeśli ktoś wie co to może być, chętnię się dowiem:)
Oprócz tego, jeśli znacie ciekawe i fajne miejsca związane z roślinami egzotycznymi, dajcie znać, z całą pewnością byłoby super zobaczyć takich miejsc jak najwięcej. A Krynicę polecam ogólnie całą:)

2 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.