Jazgrza Williamsa - kolekcja kaktusów powoli się powiększa!

czerwca 23, 2015
Witam!

Dziś chciałabym przedstawić nowe u mnie kaktusiki, które zakupiłam na Wystawie Kaktusów  w Warszawie, czyli cztery sztuki jazgrzy Williamsa (Lophopora williamsi), znanego bardziej pod nazwą pejotl. Jest to kaktus używany przez Indian do wywoływania wizji, ze względu na zawartość meskaliny. W warunkach domowych nie ma co nawet myśleć o takim zastosowaniu, gdyż roślina produkuje ją tylko w warunkach naturalnych.

Ja jednak kupiłam ją z kilku powodów:

  • Nie ma kolców (jedynie siewki je posiadają, ale szybko tracą), co jest dużym plusem;
  • Sam fakt, że jest to roślina w jakiś sposób użytkowa
  • Kaktus ten rośnie bardzo wolno, jednak mam zamiar doprowadzić je do kwitnienia i uzyskania własnych nasion (co może trwać nawet do 30 lat), mój cel na przyszłość:)
  • Łatwe w uprawie - nie wymagają dużych ilości wody, generalnie przechodzą jakby dwa okresy spoczynku, jeden w zimie, kiedy potrzebuje chłodnego stanowiska (ok 10 stopni zapewne) oraz w lecie, kiedy nie powinien być podlewany.


Kaktusy są jeszcze malutkie, największy ma średnicę 3 cm, najmniejszy 2 cm. Dwa mniejsze mają dwa lata, więc zakładam, że te większe mają około trzech. Z tego wynika, że rosną około centymetra rocznie.
Dwa pejotle (te większe) zakupiłam od pani, która twierdziła, że są wysiane z oryginalnych nasion z Meksyku i to na ich rozmnożeniu zależy mi szczególnie.


4 komentarze:

  1. Z tymi 30 latami to chyba lekka przesada..., myślę, że te egzemplarze, dobrze uprawiane powinny zakwitnąć za jakieś 3-4 lata i jeśli kwiaty się nie "miną" to uzyska Pani nasiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby wspaniale tak szybko uzyskać nasiona:) A te 30 lat myślę, że niejeden hodowca amator dałby radę przez tyle lat nie uzyskać kwiatów, a jeszcze ususzyć kaktusa. W każdym razie, liczę na jakąś bardziej optymistyczną perspektywę:)

      Usuń
  2. dokładnie jak napisał kolega. Kupiłem na Allegro (nie wiem ile miały lat) i kaktus ma już drugiego kwiata w tym roku. Pierwszy niestety (co było nowością dla mnie) spaliło słońce. Widać kaktusy też nie lubią za dużo słońca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ja swoje lofki trzymam na tarasie latem pelne slonce zima pelne zimno doslownie prawie sa zamarzniete i jakos latem wracaja do zycia pieknie kwitna wydaja torebki nasienne i co wazne nic im nie ma . Kwestia podlewania ..... 3 x do roku i nic wiecej no czasami deszcz je podlewa )to naprawde prosty w uprawie kaktus znacznie trudniejsze sa astrophyta ,ariaki

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.