Aloe clavifolia

Dzień dobry!

Dziś na koniec września bardzo mało znany aloes, o którym właściwie nie ma informacji lub są to informacje szczątkowe. Dlaczego więc o nim piszę? Otóż trafiłam na tego aloesa w supermarkecie budowlano-ogrodniczym (gdzie był opisany "cactus mix"...).

Nie mam do końca pewności czy na pewno jest to ten gatunek, bo w grę wchodziły co najmniej trzy nazwy łacińskie, a niestety internet nie ma aloesowego katalogu, książki też o tej tematyce nie są mi dostępne (katalog taki wydaje chyba jedynie Królewski Ogród Botaniczny w Kew w języku angielskim). 

Jeśli ktoś wie czy można gdzieś dostać coś w rodzaju katalogu aloesów, dajcie znać:)

Nazewnictwo


Wnikliwa analiza porównawcza wyłoniła zwycięską nazwę - Aloe clavifoliachoć często nazwa ta funkcjonuje nie wiadomo dlaczego wymiennie z Aloe claviflora. Dodatkowo jeśli ktoś jest wnikliwy i chce wyszukać czegoś więcej o tym gatunku aloesu ma on dwie nazwy używane jako synonimu: Aloe decora oraz Aloe schlechteri. 

Drugi człon clavifolia  rozłóżmy na dwie części - clavi, które oznacza pazury, oraz folia co można przetłumaczyć po prostu jako liść. Czyli nazwa ta najzwyczajniej w świecie odnosi się do dość sporych i charakterystycznych kolców na liściach Aloe clavifolia. Sprytnie! :)



Historia


Pierwszy raz gatunek ten opisany został w 1811 roku przez angielskiego podróżnika i przyrodnika Williama Burchella podczas jednej z jego podróży po Afryce. Znalazł on wtedy rośliny z tego gatunku rosnące w pobliżu miasta Fraserburg w RPA. 

Od tego czasu opis i ryciny wykonane przez Burchella przeleżały niemal sto lat, gdyż budziły wątpliwości, ze względu na skromny opis i brak publikacji profilu oraz rysunków rośliny. Dopiero po tylu latach kustosz Muzeum w Grahamstown w RPA, dr Selman Schonland, porównał ryciny wykonane przez Burchella datowane na dzień 25 sierpnia 1811 roku z gatunkiem opisanym przez siebie w 1903 roku pod nazwą Aloe schlechteri. W wyniku tego okazało się, że jest to ten sam gatunek i żeby nie mieszać pozostała pierwsza nazwa, a kolejne traktowane są wymiennie.



Pochodzenie


Jak niemal wszystkie aloesy, także i ten pochodzi z Afryki, a dokładnie z samego południa, gdzie występuje w RPA. Zwykle rośnie na skrajnie suchych stanowiskach wewnątrz kraju, w okolicach miast Upinghton, Pella oraz Kakamas, a także na obszarach znajdujących się na południe od rzeki Gariep. Siedliska te zazwyczaj są kamieniste lub piaszczyste, czyli bardzo przepuszczalne i niewiele wody pozostaje dla rozwoju tego sukulenta. Gatunek ten nie jest zagrożony wyginięciem i czasem dostępny jest w sklepach ogrodniczych.



Opis 


Aloe clavifolia należy do grupy karłowatych aloesów, zwykle rozeta nie osiąga wysokości powyżej 40 centymetrów. Jeśli już jesteśmy przy rozecie można zauważyć, że składa się ona ze wzniesionych liści tak ciasno ułożonych na łodyżce, że właściwie jej nie widać. Liście są szaro zielone, mięsiste na brzegach liści i zewnętrznej stronie pokrytej kolcami. Kolce te są charakterystycznej rdzawo-żółtej barwy. Młode osobniki są małe, ze skupionymi gęsto liśćmi stopniowo rozrastając się tak, aby dojrzały osobnik stworzył wolną przestrzeń między długimi liśćmi. Jest to jednak typowe dla roślin rosnących w gruncie.

Kwiatostany zwykle wyrastają po skosie. Młode pączki są czerwone, natomiast po rozwinięciu jaśnieją i przybierają barwę żółtą czy nawet białawą. Z całą pewnością musi to bardzo ciekawie wyglądać:)

Aloes ten kwitnie w naturze w okresie sierpnia-września, zatem całkiem możliwe, że przy dobrym traktowaniu roślina ta postanowi uczynić to w podobnym terminie. Roślina ta jest miododajna, chętnie zapylana przez rozmaite owady, nawet mrówki. 


Uprawa


Uprawa i pielęgnacja Aloe clavifolia jest łatwa i bezproblemowa jak w przypadku każdego aloesu. Pamiętamy, że jest to sukulent rosnący na suchych stanowiskach (potrafi wytrzymać nawet kilka lat bez wody w naturze), dlatego zapewniamy mu dwie rzeczy: jasne stanowisko oraz przepuszczalną glebę. 

Podłoże dla aloesa możemy "skomponować" sami mieszając ziemię do kaktusów, piasek rzeczny, żwir i keramzyt. Keramzyt sypiemy na dno doniczki (koniecznie z otworami) a następnie naszą miksturę. Pielęgnacja ogranicza się jedynie do oszczędnego podlewania - dopiero gdy podłoże wyraźnie przeschnie (lepiej roślinę przesuszyć niż przelać), oraz ewentualnie nawożenia, co wykonujemy raz w miesiącu w sezonie wegetacyjnym, najlepiej nawozem do kaktusów.

Jeśli chcemy aby aloes zakwitnął, lub po prostu chcemy żeby roślina miała warunki jak u siebie można roślinę przezimować. Znajdujemy więc jasne, ale chłodne stanowisko dla doniczki z sukulentem, przestajemy nawozić (oczywiście już nieco wcześniej) i ograniczamy podlewanie. Roślina i tak nie potrzebuje dużo wody, gdyż przechodzi spoczynek, więc w zasadzie możemy podlewać dopiero gdy zauważymy, że naprawdę jej potrzebuje. Najlepsza temperatura do zimowania to około 10 stopni.



Źródła:
http://www.hrovatin.com/katalog-rastlin/aloe-claviflora/
http://www.plantzafrica.com/plantab/aloeclaviflora.htm

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.