Nowy nabytek - aloes uzbrojony!

września 21, 2015
Dzień dobry!

Dziś tylko zdjęcia, nie tradycyjnie już opis i uprawa. Dlaczego tak? No cóż, muszę sobie zostawić coś na później, a września już bardziej rozciągnąć nie mogę, żeby dodawać więcej postów:)

Dlatego dziś mój świeżo kupiony w znanym supermarkecie budowlano-ogrodniczym, tym razem był łaskawie podpisany "aloe mix", więc mam pewność, że to nie kaktus. Produkcja holenderska, a więc może i nawet pochodzi z upraw afrykańskich? Kto wie. 

W każdym razie mój Aloe ferox jest jeszcze malutki, ma około 7 centymetrów wysokości i jeden mocno uszkodzony liść, którego usunięcie rozważam, bo wygląda niefajnie. Oprócz tego podobają mi się jego kolce, które są prześlicznie przebarwione na miedziany kolor:)




Według mnie wygląda groźnie i bardzo samczo:)

A jak Wam się podoba Aloe ferox? A może jakiś inny aloes spodobał się Wam bardziej? Jestem ciekawa, który aloes najbardziej Wam się podoba? :)

2 komentarze:

  1. Jest oszałamiający! Kiedyś w jakiejś lekturze podali nazwę aloes uzbrojony jako synonim aloesu drzewiastego (nie jestem pewna gdzie to wyczytałam, a może mi się pogmatwało). Powoli się zastanawiam nad rozpoczęciem hodowli aloesów, na początku drzewiasty i zwyczajny ze względu na ich właściwości prozdrowotne (soki, żele do okładów i winka na miodzie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatkowo, jeśli dobrze się trafi, to taka kolekcja nie jest zbyt kosztowna - tego aloesa kupiłam za całe 3,49! A uprawa w miarę łatwa, same zalety, zdaje się:)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.