Kurkuma plamista

czerwca 15, 2016
Dzień dobry!

Dziś, w końcu uda mi się przedstawić kuzyna bardzo popularnego imbiru oraz mojego ukochanego kardamonu, czyli ostryż (inaczej kurkuma). 

Roślina którą udało mi się ustrzelić w sklepie nie jest niestety tym najpopularniejszym przedstawicielem swojego rodzaju - Ostryżem długim (Curcuma longa), którego kłącze używane jest w mieszance curry. W sprzedaży bardzo często można łatwiej znaleźć kurkumę plamistą, czy też inaczej cytwarową (Curcuma zedoaria), którą to właśnie udało mi się znaleźć.

Kurkuma plamista, czyli ostryż plamisty, inaczej cytwarowy (Curcuma zedoaria) - zdjęcia, kwiaty, liście, uwagi

Jest to bardzo ciekawa roślina, którą latem można uprawiać w ogródku jako roślinę ozdobną. Warto wspomnieć, że ma bardzo ozdobne kwiaty, od białych do różowych i nie ma z nimi problemu tego rodzaju co u kardamonu, czyli łatwo kwitną, a przy odrobinie pielęgnacji będzie to zarówno ozdoba ogródka jak i mieszkania:)

Oczywiście doniczka z ostryżem zawiera ostrzeżenie przed zjadaniem fragmentów rośliny (takie są wymogi), jednak kurkuma cytwarowa ma również zastosowanie w medycynie naturalnej. Oczywiście należy doczytać więcej informacji, najlepiej z książek, a nie rzucać się na kłącze bez żadnej wiedzy. Warto wiedzieć, że prawdopodobnie w szkółce rośliny były faszerowane nawozami, dlatego tym bardziej należy uważać:)

W każdym razie, mam zamiar przesadzić mojego nowego domownika do szerokiej doniczki, żeby mógł wyprodukować jak najwięcej kłączy, a potem pomyśli się co dalej:)

Kurkuma plamista, czyli ostryż plamisty, inaczej cytwarowy (Curcuma zedoaria) - zdjęcia, kwiaty, liście, uwagi

2 komentarze:

  1. Pięknie to wygląda :) Ja się zastanawiam, jak sprawa się ma z używaniem zwykłej kurkumy. Bo ona też pewnie jest nawożona – czy da się ją jakoś przesadzić, a może nawet wysiać i korzystać z niej jak z normalnej przyprawy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Najprościej, jeśli już się posiada żywą kurkumę, albo nawozić ją sprawdzonym biohumusem, albo własnoręcznie zrobionym nawozem naturalnym. Po pewnym czasie roślina przeje składniki ze sztucznych nawozów, więc to nie jest tak, że do końca życia jedna roślina jest już skażona na amen:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.