Owoce egzotyczne - recenzja

czerwca 08, 2016
Dzień dobry!

Dawno nie było żadnej recenzji książki, a moja półka z roślinnymi książkami ciągle rośnie! Ostatnio recenzowałam dość ciężkie Rośliny które udomowiły człowieka, więc teraz postaram się pisać krótko i zwięźle:)

Dziś recenzja króciutkiej książki, jak sam tytuł wskazuje o owocach egzotycznych, która trafiła mi w łapki zupełnie przypadkiem podczas buszowania w księgarni. Nie mogłam się powstrzymać przed zakupem, i tak oto miałam przed sobą książkę autorstwa Szwedki, Evy Ronnblom.

Owoce egzotyczne Ewa Ronnblom recenzja książki, czy wartko kupić, przeczytać, dla początkujących

Książka zawiera trzydzieści gatunków roślin, które możemy pozyskać z owoców, warzyw czy kłączy łatwo dostępnych w sklepach. I tak spotkamy tu klasycznie cytrynę, mango czy awokado, ale i te rzadsze owoce jak opuncje, taro czy kasztan wodny. 

Każda roślina ma jedną stronę z opisem dotyczącym uprawy, tak aby coś nam wyrosło, wraz z jej opisem w naturze. Natomiast na drugiej stronie znajduje się duże zdjęcie umożliwiające identyfikację. Wszystko dodatkowo opatrzone jest bardzo ładnymi rysuneczkami poszczególnych roślin czy owoców. Ten element chyba spodobał mi się najbardziej:)

Ogólnie moje wrażenia po przeczytaniu są raczej pozytywne, choć nie wiem czy można nazwać to czytaniem, jeśli cała lektura poszła mi w pół godziny. Osobiście wydaje mi się, że jest to doskonała pozycja dla początkujących hodowców roślin z nasion oraz dzieci. Czyta się szybko i sprawnie, wszystkie informacje są uporządkowane i opisane.

Mimo to, że przerobiłam już większość z roślin zawartych w tej książce, znalazłam w niej kilka ciekawostek, które mam zamiar wypróbować. Swoją drogą to chyba z tej książki dotarł do mnie pomysł z ryżem, z czego bardzo się cieszę!

Na koniec trochę swojskiego narzekania:)

Otóż w Owocach egzotycznych nie wiem czemu zaplątał się chrzan i kasztanowiec pospolity. Obie rośliny niezbyt pasują ani do owoców ani do egzotyków (choć kasztanowcowi do tego drugiego blisko). Także nie wiem, czy to jakiś błąd w doborze gatunków, czy może w tytule, ale bardzo mnie to zastanawia:)

Owoce egzotyczne Ewa Ronnblom recenzja książki, czy wartko kupić, przeczytać, dla początkujących

Ogólnie jestem zadowolona z zakupu, jak już pisałam książka może być ciekawa dla osób początkujących lub nawet rozbudzić w kimś zainteresowanie roślinami egzotycznymi, choć zważywszy na rozmiary raczej nie nadaje się na prezent:)

Książkę możecie kupić tutaj:)

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.