Słów kilka o habanero, czyli opis i uprawa

sierpnia 15, 2015
Dzień dobry!

Moje spóźnione habanero (Capsicum chinense) powoli rodzą owocki, biedronki wesoło ganiają po liściach w poszukiwaniu mszyc, a pajączki chronią się na łodyżkach w oczekiwaniu na noc. Trzeba przyznać, że wakacyjna sielanka tak udzieliła się papryczkom, że nie wierzę, że coś zdąży na nich dojrzeć.

Ale wiecie co? Jest dobra wiadomość! Habanero można przezimować!
Zacznijmy od początku:)


Nazewnictwo


Kojarzycie przypadek Kolumba, który dopłynął do Ameryki, będąc święcie przekonanym, że jest gdzieś w Azji? Tutaj mamy podobną sprawę, a właściwie kontynuację pomyłki Europejczyków. Wszystkie gatunki papryki pochodzą oczywiście z Nowego Świata, jednak odkrywca Capsicum chinense, Nikolaus Joseph von Jacquin, przekonany o tym, iż jest w Chinach ochrzcił papryczki w 1776 roku jako "chińskie" i już tak zostało do dziś.

Kolejną sprawą dotyczącą nazwy jest samo określenie "habanero", choć to skąd nazwa ta się wzięła jest bardzo ładnie opisana w różnych źródłach. W skrócie oznacza to "coś z Hawany". Ten wstęp dotyczący nazewnictwa pięknie wprowadził nas w kolejną ważną rzecz w uprawie, czyli:


Pochodzenie


Jak już wspomniałam, ogólnie cały rodzaj Capsicum pochodzi z Nowego Świata. Habanero naturalnie występują w obrębie Ameryki Środkowej, a dokładnie w Meksyku - na półwyspie Jukatan. Z ciekawości spojrzałam, jak się ma klimat na Jukatanie - praktycznie codziennie jest tam kilka godzin słońca, temperatury w nocy nawet nie spadają poniżej 15 stopni, a od stycznia do kwietnia opady dość niskie (najniższe w marcu i kwietniu), później już nieco lepiej, teoretycznie pada co drugi dzień:)

Jeśli chcemy cofnąć się w czasie jeszcze bardziej - proszę bardzo! Papryczki habanero najprawdopodobniej pochodzą z Amazonii, skąd rozeszły się do Meksyku i dalej. Przy okazji wykopalisk w Peru odnaleziono nienaruszone owoce w jaskini w Guitarrero, które datowane są na 6500 lat p.n.e., choć znaleziono również takie, których pochodzenie sięga 8000 lat p.n.e.!

Dalej roślinka wędrowała już z Hiszpanami. Dotarła na Karaiby gdzie zadomowiła się jak u siebie, prawdopodobnie dlatego niektóre źródła podają, iż występuje tam naturalnie. Następnie dotarła z Kolumbem do Portugali, skąd trafiła do upraw w Afryce, no i w rezultacie trafiła też i do nas.


Uprawa


Papryczki habanero są dość łatwe w uprawie, jak większość papryk. Wysiewamy nasiona wczesną wiosną, najlepiej na przełomie lutego/marca, by zdążyły urosnąć, zakwitnąć i wydać owoce w jednym sezonie. Jeśli jednak chcemy, papryczki można przezimować, najlepiej w domu w temperaturze pokojowej, tak aby nie spadła poniżej powiedzmy około 15 stopni, najlepiej na jakimś słonecznym parapecie. Zimowane roślinki ponoć w drugim czy trzecim roku plonują o wiele lepiej niż w pierwszym roku. Dlatego właściwie traktowanie papryczki chińskiej jako jednorocznego krzaczka to trochę marnotrawstwo:)

Co do gleby papryczki zniosą każdą całkiem nieźle, ale lubią mieć drenaż. Z całą pewnością nie mogą mieć "nóg" w  wodzie. Niektóre źródła podają, iż powinno się podlewać krzaczki tylko wtedy gdy ziemia przeschnie wyraźnie, gdyż wtedy papryczki mają lepszy smak. Rośliny mające ciągle wodę pod dostatkiem rodzą ponoć bardziej gorzkawe owoce. Habanero preferują lekko kwaśną glebę, o odczynie między 5-6 pHa.



I co oczywiste uwielbiają słońce! Powinny być umieszczone w miejscu, które jest ciepłe i słoneczne, szczególnie w godzinach porannych. W miastach dobrze sprawują się jako roślinki doniczkowe, jednak rosną wtedy niższe. Przebywanie w doniczce nie ma jednak wielkiego wpływu na kwitnienie czy owocowanie. Rośliny muszą po prostu dojrzeć do rozmnażania się:)

W gruncie habanero czują się nieco gorzej i wymagają większej pielęgnacji - pielenia, podlewania, no i oczywiście lepiej rosną pod folią. Trzeba ich strzec przed ślimakami i innymi robaczkami, dłubać, pryskać, kombinować. I jeszcze jeśli chcemy zimować, trzeba wykopać roślinki na jesień.

Papryczki habanero radzą sobie bez zastosowania nawozów, jeśli jednak chcemy jakieś zastosować - niech to będą nawozy naturalne albo biohumus. Nawozić możemy tak jak resztę roślin w ciągu sezonu wegetacyjnego. Zimą dajmy im "oddychnąć" i zebrać siły na kolejny rok.




Źródła:
http://www.holidaycheck.pl/dc/f1c0df02-e10a-3847-8b97-a2f1d21e5c23
https://en.wikipedia.org/wiki/Habanero#Cultivation
http://www.habaneromadness.com/history-of-the-habanero-pepper.html#.VZHB3vRhaD0
http://www.fiery-foods.com/pepper-profiles/153-chinense-species/97-pepper-profile-habanero

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.