Kawa arabska - opis i urawa

kwietnia 09, 2016
Dzień dobry!

Ostatnio coraz łatwiej zakupić drzewko kawowe (Coffea arabica) i wielu miłośników, nie tylko kawy, inwestuje w te piękne rośliny. Jak jednak zadbać o swój krzaczek kawy, gdy już do nas trafi? :)

Postaram się przedstawić Wam kawę najlepiej jak potrafię, gdyż jest to jedna z ważniejszych i łatwiej dostępnych roślin tropikalnych i użytkowych, czyli idealnie pasujących do Chlorofilowego Dziennika!

Źródło: plantillustrations.org

Nazewnictwo


Słowo kawa do języka polskiego, jak i angielskiego pochodzi z tego samego języka, czyli tureckiego, jednak nieco innymi drogami. Tureckie kahve rozpowszechniło się w Europie w okresie podboju tego kontynentu przez Turków Osmańskich. Oni z kolei wzięli nazwę dla napoju z kawy od arabskiego słowa qahwa. Do dziś naukowcy spierają się, od którego pierwotnie słowa qahwa się odnosiło. Przykładowo - quwwa, czyli energia, siła, czy też qaha, które oznacza brak głodu, co ma odnosić się do tłumieniu apetytu po wypiciu. Ponoć qahwah, czyli żeńska wersja oznacza coś ciemnego, matowego czy też kwaśnego.

Arabica pochodzi, a jakże, od Arabów, którzy dość intensywnie użytkowali przez jakiś czas i rośliny i ich owoce. Coffea z kolei została nadana przez Linneusza.

Prawdopodobnie Coffea arabica jest hybrydą dwóch innych gatunków Coffea.

Źródło: plantillustrations.org


Historia


Przygód w ciągu wieków ten niepozorny krzaczek miał aż za nadto, całość nadałaby się spokojnie na osobny artykuł, dlatego może Wam tego oszczędzę i kiedyś, dla ciekawskich napiszę taki post. Póki co pozwolę sobie skrócić nieco te historię:)

Jak na roślinę o bogatej przeszłości przystało, historia jej użytkowania sięga naprawdę daleko, aż do prymitywnych plemion z Etiopii, które już wtedy odkryły energizujące właściwości kawy. W późniejszych czasach używana była przez Arabów w praktykach religijnych. Jednaj najwcześniejsze wiarygodne źródła o użytkowaniu kawy pochodzą z XV wieku, gdzie udokumentowano rosnące krzewy przy Jemeńskich monastyrach. W tamtych czasach w całym arabskim świecie od Syrii do Egiptu powstawały kawiarnie. Niestety jak to często bywa konserwatywni imamowie doszli do wniosku, że kawa jednak nie jest taka wspaniała i zakazano jej picia.

Europa poznała kawę zdecydowanie później o niemal 200 lat. Początkowo tylko w dużych miastach portowych i miejscach gdzie graniczono z islamskimi krajami. Wszystko zmieniło się wraz z czasami kolonialnymi, i krzew kawowy powoli zaczął zasiedlać inne kontynenty, w stolicach krajów europejskich otwierały się pierwsze kawiarnie.

Początkowo kawa arabska przez botaników została nazwana Jasminum arabicum i uznana za jaśmin ze względu na białe i pachnące kwiaty. Dopiero Linneusz w 1737 roku nadał roślinie jej obecną nazwę.

Źródło: plantillustrations.org


Pochodzenie


Jak już zdążyliście się domyślić, kawa arabska pochodzi z Afryki, a dokładnie jej tropikalnej części w obrębie Etiopii. Obecnie jest już wielką rzadkością na terenie tego kraju, jednak pierwotnie występowała właśnie tam oraz w obrębie Wielkich Jezior Afrykańskich.

Jest to obszar najbardziej wysunięty na wschód kontynentu afrykańskiego, który jest zakwalifikowany jako tropikalny. Temperatury nie spadają tam poniżej 10 stopni celsjusza, a w sezonie letnim osiągają do 30 stopni. Panuje tam też duża wilgotność oraz średnia deszczów od 1500 do 3000 mm rocznie.



Opis


W naturze jest to dość spory krzew osiągający od 5 do nawet 8 metrów wysokości, choć niektóre źródła podają, że nawet do 12 metrów. Oczywiście w uprawie domowej nasz krzaczek będzie decydowanie mniejszy - do około 2 metrów wysokości. Roślina rozgałęzia się w specyficzny sposób - gałęzie wypuszczane są dokładnie pod kątem prostym, czyli mają układ horyzontalny.

Liście rośliny uprawianej w domu mogą być zróżnicowanych rozmiarów w granicach 4-10 cm o eliptycznym kształcie, ale posiadają charakterystyczną żywo-zieloną barwę i przepiękny połysk. Ułożone są w charakterystycznym układzie naprzemianległym.

Kwiaty u roślin uprawianych w naturze pojawiają się w 3-4 roku od siewu, w dobrych warunkach domowych jesteśmy na szczęście w stanie dokonać podobne wyniki. Kwiaty są białe i pachnące, pojawiają się zwykle w kącie liści. Osiągają rozmiary 1-1,5 cm średnicy. Jeśli uda nam się uzyskać kwiaty, należy zapylić je ręcznie, aby uzyskać owoce. W naszych warunkach kwiaty powinny pojawić się miesiącach zimowych.

Ciekawostką jest, że w naturze rośliny produkują za dużo kwiatów i dopuszczenie ich wszystkich do zapylenia może osłabić tak rośliny, że po paru latach padną z "wycieńczenia".

Dojrzałe owoce zwykle są czerwonej barwy, słodkawy, jadalny miąższ chroni dwa nasionka. Nasiona znajdują się w papiero-podobnej osłonce o beżowej barwie, która z kolei chroni nasiona przed przedwczesnym kiełkowaniem.



Uprawa


Pielęgnacja krzewu kawowego nie należy do najtrudniejszych. Szczerze powiedziawszy, najcięższy okres to zimowanie rośliny, podczas którego roślina wybrzydza i pokazuje na co ją stać poprzez brązowienie liści i ich zrzucanie. Być może dzięki radom poniżej uda się Wam tego uniknąć! :)

Najważniejszą i pierwszą sprawą jest podłoże. Jaka ziemia dla kawy? Należy pamiętać, że jakimś cudem lasy tropikalne mają najuboższą i przez to niemal zawsze kwaśny odczyn gleby. Dlatego przy wyborze mieszanki glebowej dla kawowca szukamy takiej, która ma odczyn lekko kwaśny, najlepiej w okolicach 6 pH. Często poleca się ziemię dla cytrusów czy iglaków. Można też próbować zakwaszać specjalnymi nawozami do roślin właśnie "kwasolubnych" (borówki, rododendrony, wrzosy).

Kolejną ważną rzeczą przy uprawie kawy w domu jest stanowisko. Ważne, aby ustawić roślinę w ciepłym i lekko zacienionym stanowisku. Z mojego doświadczenia wynika, że bezpośrednie słońce zdecydowanie odpada, szczególnie na południowym oknie. Roślina natomiast dobrze się czuje w jasnym pomieszczeniu, ale ustawiona bardziej wgłąb.

Krzew kawowy uwielbia podlewanie! Naprawdę, żadna roślina chyba nie pije tyle co kawa! Niekiedy bywają takie dni, że trzeba podlewać ją codziennie, niekiedy co dwa dni. Obserwujemy po liściach, kiedy kawa potrzebuje się napić - kiedy są opadnięte, oznacza to, że należy uzbroić się w konewkę. Opcjonalnie, dla mniej spostrzegawczych - czekamy aż ziemia nieco przeschnie. Nie należy oczywiście przesadzić, gdyż kawa nie znosi przelania i stania w wodzie. Może to kosztować zgniciem korzeni, a tego oczywiście nie chcemy:)

Zimowanie i temperatura - jako roślina z tropików nie należy dopuścić, aby roślina przemarzła. Czyli nie sprawiamy jej temperatury poniżej 15 stopni, gdyż może to doprowadzić do uszkodzeń lub nawet śmierci rośliny. Zimą najlepiej trzymać ją w pokojowej temperaturze w granicach 18-22 stopnie i da sobie radę. Latem oczywiście temperatura w okolicach 30 stopni mile widziana:)

Latem możemy roślinę wystawić na zewnątrz, jednak nie należy robić tego gwałtownie, czyli hartujemy roślinę, no i oczywiście znajdujemy jej stanowisko w cieniu. Różnice temperatury w dzień i w nocy mogą pomóc przy inicjacji kwitnienia.

Wracając do zimowania - należy wtedy ograniczyć podlewanie do minimum, pozwalamy roślinie odpocząć. Podlewamy dopiero gdy podłoże wyraźnie przeschnie. Dzięki takim zabiegom zwiększamy szansę na zakwitniecie.

Nawozimy co jakiś nawozem zakwaszającym (ponieważ podlewając sprawiamy, ze gleba staje się bardziej alkaliczna) oraz biohumusem, zgodnie z instrukcjami na opakowaniu. Standardowo wykonuje się takie zabiegi raz w miesiącu. Jeśli roślina rozrasta nam się w niezbyt sprzyjającym kierunku możemy ją spokojnie przyciąć.

Źródło: plantillustrations.org

Powodzenia w uprawie! :)

Źródła:
http://www.kew.org/science-conservation/plants-fungi/coffea-arabica-arabica-coffee
http://www.hintsandthings.co.uk/garden/coffea_arabica.htm

2 komentarze:

  1. Kilka dni temu udało mi się w Tesco za dyszkę taką sadzonkę sprawić, już przesadziłam do większej doniczki i widać, że pasuje :)
    Zobaczymy czy przetrwa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauważyłam, że w sklepach często sprzedają kilka kaw w doniczce, ponieważ lepiej prezentują się w grupie, dlatego warto przyjrzeć się sadzonce i w razie czego je porozsadzać - wtedy będą lepiej rosnąć i będzie większa szansa na kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.