Granadilla - owoc

czerwca 25, 2016
Dzień dobry!

Ostatnio u mnie jest bardzo owocowo - rambutan, granadilla czy (zapewne niedługo się pojawi) fejhoa. Jako że sesja powoli nadchodzi to właśnie te owoce egzotyczne podratują trochę Chlorofilowy Dziennik przed nieregularnym dodawaniem postów:)

Kiedyś już miałam styczność z tym owocem, na początku mojej przygody z blogowaniem, i przyznam szczerze, że nie miałam wtedy wielkiego szczęścia z wysiewem, mam nadzieję, że teraz pójdzie mi lepiej:)


Granadilla to właściwie nazwa handlowa rośliny Passiflora ligularis. Być może znacie bardziej popularnego kuzynkę granadilli - marakuję. Oba owoce zbudowane są podobnie - mają sztywną, gąbkowatą skórkę, którą ciężko przeciąć równo i bardzo słodkie wnętrze z milionem nasion:)

Nasiona są oczywiście jadalne i chrupiące, ale ja ze względu na moje roślinne hobby nie mogłam się przemóc, żeby je zjeść, przecież można je wysiać!

Kiedyś przeprowadziłam eksperyment dotyczący mitu w czym moczyć nasiona roślin z rodzaju Passiflora. Zamierzam teraz zastosować jeszcze inną metodę, jeśli się coś uda to wrzucę kolejny eksperyment z passiflorami:)




A Wam jak szło siew Passiflor?:)

2 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.