Morwa biała - aktualizacja

sierpnia 12, 2017
Dzień dobry!

Jak szybko rośnie morwa biała (Morus alba)?  W 2013 roku posadziłam niewielką sadzonkę morwy białej (a właściwie to dwie, ale jedna zginęła pod kosiarką:<) i od tego czasu rośnie sobie w miarę spokojnie. Niestety nie ma zbyt przyjaznych warunków, jednak daje sobie radę w miarę dobrze!

Morwa biała (Morus alba) - jak szybko rośnie, wzrost i rozkrzewianie morwy.

Morwa biała - wzrost


Nim dojdę do tego jak wyrosło moje drzewko muszę tylko wspomnieć, że rzeczywiście warunki jakie ma moja morwa nie są idealne dla tego gatunku - stanowisko pół cieniste, raczej wilgotne i niezbyt ciepłe, choć rekomendowane są właśnie ciepłe i przepuszczalne miejsca.

Stąd też przez pierwsze dwa lata od posadzenia martwiłam się, jak drzewko sobie poradzi - z zimą, przymrozkami czy wiosennym podniesieniem się wody gruntowej. No ale jakoś morwa sobie dała radę i po ukorzenieniu w ciągu pierwszych dwóch lat urosła dwa razy tyle ile miała na początku. Obecnie nieco zwolniła jednak nadal jest to widoczna gołym okiem różnica!

Po kolejnych dwóch latach myślę, że spokojnie osiągnęła 3 metry wysokości (a zaczynała od ok pół metra w 2013 roku). Przepięknie też się rozkrzewiła, a masa liściowa z pewnością zwiększyła się parokrotnie. Jest to spowodowane tym, że ogólnie morwy bardzo szybko rosną gdy są młode.

Obstawiam, że będę musiała jeszcze poczekać ze trzy lata na pierwsze kwiaty, o ile się doczekam, ponieważ gorsze siedlisko może opóźnić ich pojawienie się. Mimo to, skarbem morwy są nie tylko jej owoce, ale i liście, o czym zapewne wiedzą cukrzycy:)

Poniżej zdjęcia dla porównania z 2015 i 2017 roku. Szybko jej idzie;)

Morwa biała (Morus alba) - jak szybko rośnie, wzrost i rozkrzewianie morwy.
2015
2017

A jak rosną Twoje morwy? Czy to dopiero rozważania? Podziel się w komentarzach uwagami czy radami! 

A jeśli szukasz więcej informacji o morwach, zapraszam niedługo, bo będę rozwijać temat:)

1 komentarz:

  1. Dobrze że drzewko daje sobie radę - rośliny bywają dużo bardziej odporne niż sądzimy, a to jeden z dowodów:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.