Po ilu latach zaowocuje morwa w gruncie?

czerwca 17, 2018
Dzień dobry!

Dziś dość nietypowy post, bo z Polski, chociaż wcale jeszcze do kraju nie wracam! Otóż dotarła mnie niesamowita wieść z domu, mianowicie moja morwa w końcu raczyła zaowocować, dlatego dziś aktualizacja morwy białej (Morus alba).

Morwa biała (Morus alba) - owoce, owocowanie, uprawa w gruncie, hodowla, po ilu latach zaowocuje, owocowanie morwy białej w Polsce w gruncie, jak długo czekać na owoce, owoce morwy opłacalność, wartość, ciekawostki.


To chyba nie był przypadek, że na tą wiosnę zaplanowałam morwowe posty, czyli o uprawie morwy białej w Polsce oraz morwie papierowej (Broussonetia papyrifera) w Chinach. W planach miałam jeszcze dwa posty, ale jakoś nie wyrobiłam się w terminach. Jednak jeszcze, jak widać, nic straconego! :)

Ostatni raz aktualizowałam rozwój mojej morwy rok temu w tym poście. Wiem, że podrzucam za dużo linków, ale dzięki temu wszystkie informacje są ładnie zebrane w jednym miejscu. Nie chcę też kopiować zdjęć z poprzednich postów, dlatego zachęcam do zaglądnięcia, jeśli ciekawi was jak szybko rośnie morwa biała w gruncie.

Przypomnę jeszcze, że moją sadzonkę Morus alba posadziłam w 2013 roku. W tamtym czasie drzewko miało około pół metra wysokości, a wiek oceniłam na około 5 lat od siewu/ukorzenienia. Sadzonkę kupiłam w zwykłym sklepie ogrodniczym, bardzo przypadkowo, dlatego nie jest to żadna specjalna odmiana, a zwykłe randomowe drzewko, jakich pełno po szkółkach, z których nie wiadomo co wyrośnie i czy w ogóle przeżyje:)

Morwa biała (Morus alba) - owoce, owocowanie, uprawa w gruncie, hodowla, po ilu latach zaowocuje, owocowanie morwy białej w Polsce w gruncie, jak długo czekać na owoce, owoce morwy opłacalność, wartość, ciekawostki.


Obecnie moja morwa biała prezentuje się już o niebo lepiej i zaczyna wzbudzać respekt przed kosiarką:)

Drzewko osiągnęło już około 3 metrów wysokości, rośnie dość szeroko (czego może nie widać na zdjęciu). Owoce pojawiły się pierwszy raz od posadzenia, czyli po pięciu latach. Należy jednak pamiętać, że być może jest to też sprawka dość ciepłego maja i braku przymrozków na majówkę, co być może ocliło kwiaty przed przemarznięciem (stanowisko na jakim rośnie moje drzewko nie jest zbyt ciepłe, znajduje się w najniżej położonym punkcie nad rzeczką, więc jest tam najchłodniej w okolicy).

Owoce pojawiły się barwy białej, niezbyt duże (przynajmniej w porównaniu z chińskimi morwami), ale za to słodkie, co też zrzucam na dziwną pogodę w tym roku. Tak czy siak, cel osiągnięty, owoce są! 

A jak tam wasze morwy? Są już owoce? Po jakim czasie od posadzenia w gruncie udało wam się coś uzyskać?

1 komentarz:

  1. Sama morwy nie mam, ale serdecznie gratuluję pierwszych owoców:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.