Dzień dobry!
Nie wiem jak to się stało, że tak dawno nie pokazywałam co słychać u mojego tamaryndowca. A dzieje się dużo - minął już rok od wysiewu, chociaż gdyby nie zapiski, powiedziałabym, że dwa albo trzy, tak urósł!
Obecnie tamaryndowiec odpuścił sobie nieco wzrost w górę i wypuszcza kolejne rozgałęzienia po bokach. Bardzo dobrze, bo gdyby dalej rósł w takim tempie w górę, nie miałabym już dla niego tła do zdjęć - już teraz było ciężko. U podstawy łodyżka już dawno zdrewniała i przybrała na szerokości - na spokojnie ma już centymetr średnicy tuż przy ziemi.
Jak dbać o tamaryndowca w domu?
Jeśli ciekawi Was jak dbać o własnego tamaryndowca w doniczce więcej pisałam na ten temat w osobnym poście o uprawie.
Na szczęście tamaryndowiec to roślina wyjątkowo odporna i tolerancyjna na zmienne warunki. W naturze znosi zarówno susze, jak i obfite opady, choć do zapoczątkowania kwitnienia potrzebuje okresu bardziej suchej pogody.
| Tamaryndowiec w całokształcie:) |
Podlewanie tamaryndowca indyjskiego
Najlepiej podlewać go dopiero po przeschnięciu górnej warstwy podłoża (warto sprawdzić to palcem). Dobrze znosi chwilowe przelewanie, ale umiarkowane podlewanie sprzyja prawidłowemu rozwojowi i stymuluje roślinę do potencjalnego kwitnienia.
Stanowisko dla tamaryndowca - gdzie postawić doniczkę?
Tamaryndowiec to roślina światłolubna. Najlepiej czuje się w jasnych miejscach południowych lub południowo-zachodnich. Młode roślinki warto jednak chronić przed ostrym, bezpośrednim słońcem w upalne dni, aby uniknąć poparzeń. U mnie tamaryndowiec stoi w jasnym południowym pokoju, ale nie bezpośrednio na parapecie.
Dajcie koniecznie znać jak rośną Wasze tamaryndowce!

2 Komentarze
Super drzewko, jak ma się teraz? Gdzie kupiłaś nasionka?
OdpowiedzUsuńPrzepiekny! (tfu, tfu, na psa urok)
OdpowiedzUsuń