Flaszowiec peruwiański - półtorej roku po wysianiu

stycznia 27, 2015
Witam!

Z mojej sporej gromadki flaszowców, dzięki którym powstał ten blog zdecydowanie zostały te najwytrwalsze i najbardziej odporne. Z moich obserwacji - lepiej je przesuszyć niż przelać, bardzo nie lubią stać w wodzie. Nie lubią też stać tuż przy oknie, zwłaszcza liście, które dotykają szyby od razu tracą chlorofil i stają się białawo-żółte. Czasem od nadmiaru wody i słońca brązowieją im liście, ale nie wpływa to za bardzo na ich rozwój. Zdecydowanie ważniejsze są u nich "suche nogi".

Jeden z listków miał nieprzyjemność dotykania szyby






Niestety mam dwa flaszowce, które radzą sobie gorzej z dostępnymi warunkami i prezentują się dość marnie. Prawdopodobnie problemem jest zła konfiguracja wody i światła.



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.