Flaszowiec łuskowaty - 4 miesiące po wykiełkowaniu

października 23, 2013
Z 33 nasion, które wysiałam w czerwcu niemal 80-90% wykiełkowała. Dopiero później zaczęły się schody - roślinki miały problem z "utrzymaniem się", co było spowodowane najpewniej zbyt intensywnym podlewaniem i złą ziemią. Zrobiłam eksperyment - część wsadziłam w ziemię dla kaktusów, dwa w ziemię z piaskiem, i bodajże jeden został w tej ziemi, w której wyrósł.

Efekt?
Ostatni szybko zdechł, dwa w piasku też mają się nie za dobrze, pozostałe dają radę. Roślinki raczej wolno rosną, nie pozbyły się jeszcze skorupek po nasionach, niektóre jeszcze mają je na liścieniach. Natomiast normalne liście obsychają po brzegach, zapewne dlatego, że wilgotność powietrza jest dla nich za mała. I tak uważam to za sukces, ponieważ małe annony z początku wzbudziły moje przerażenie zrzucaniem nowych liści w ogóle. Na szczęście przestały :)

Gromadka w komplecie


Obecnie w moim posiadaniu jest 7 roślinek, drugie tyle na razie oddałam w dobre ręce i odzyskam na zimę, czyli około 14 małych flaszowców wykiełkowało i przeżyło okres niemowlęcy!

Roślinka, która wygląda najlepiej z całej zgrai.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.